Dwa kieliszki i w drogę
Moje skrzydła
Spacer po fińsku

Cypr Wyspa Afrodyty i słońca...

Email Drukuj PDF

Niepowtarzalny widok na Skałę Afrodyty

Śródziemie zawsze mnie pociągało.... Zapach nagrzanych słońcem ziół i lawendy, nasycone kolory, niespieszna pogoda ducha, intensywne słońce, wszechobecna historia, fantastyczna, bujna przyroda... Znam je z innych miejsc – dalmatyńskich i włoskich wybrzeży, nigdy jednak nie byłam tak daleko na południe – to europejskie jeszcze... Cypr wydał mi się czymś bardzo egzotycznym – kawałek Europy pomiędzy Afryką a Azją, kulturowy tygiel, miejsce pożądane i zdobywane przez Fenicjan, Aleksandra Wielkiego, Ptolemeuszów, Turków, Wenecjan, Ryszarda Lwie Serce, Templariuszy... Do tego słońce, turkusowa woda, zapach pinii, kwitnące bugenwille i hibiskusy... Oglądałam więc mapy, analizowałam propozycje biur podróży, porównywałam odległości, żeby jakoś sobie wyobrazić rozmiar wyspy i odległości do miejsc, które chciałam zobaczyć... I wreszcie zdecydowałam się na „autorski” wariant: grecka część Cypru, indywidualnie. Dla mało spokojnych duchem, jak ja, to najbardziej odpowiedni sposób na podróżowanie... :)

 

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

©® LASERDRUK